[Intro]
Mordo, to trzeba czuć
To musi być to coś, wiesz
Musisz być wyjątkowy
Musisz, musisz być fenomenalny [Refren: Szczyl]
Jestem fenomenalny
Fenomenalnie niepoukładany
Fenomenalnie fenomenalny
Nic mi nie wychodzi tak jak chciałbym
Nie wiem jak wyrywać panny
Patrzą się tak na mnie, ja się boję patrzeć na nie
Jestem fenomenalny
Fenomenalnie niepoukładany
Fenomenalnie fenomenalny
Nic mi nie wychodzi tak jak chciałbym
Nie wiem jak wyrywać panny
Patrzą się tak na mnie, ja się boję patrzeć na nie[Zwrotka 1: Szczyl]
Chciałbym w życiu miеć na plus
Zamiast martwić się o puls
Nic nie uratuje płuc, ale będę w microphonе'a pluć
Może uratuję parę dusz
Ale najpierw skończę kawę i utonę w miejskiej sprawie
Czy to nie fenomenalny?
Ile błędów już na starcie
Że przypadek rządzi światem
Malowanym przez fajtłapę
Jak jest piękny, zwykły spacer bez słuchawek
Gdy mieszczanie kłócą się nawzajem o zupełnie błahą sprawę
Jesteś fenomenalny, chuj w standardy
Patrzą na te paski, nike'i, szmatki z kaski matki, tatki, dziadki, babci
Piękne bajki jak te stany, całkowicie nierealne świat
Kropka to najpiękniejsza zdania część jaka cię spotka
Zakończona książka cieszy bardziej jak jej treść
Nie chcesz wiedzieć więcej, wiesz
Tylko bibliotekę zjeść
Co nie zrobisz szukasz końca
W końcu spotkasz, kropka
Schowałem cię do podziemnego spodka, mordo[Refren: Szczyl]
Jestem fenomenalny
Fenomenalnie niepoukładany
Fenomenalnie fenomenalny
Nic mi nie wychodzi tak jak chciałbym
Nie wiem jak wyrywać panny
Patrzą się tak na mnie, ja się boję patrzeć na nie
Jestem fenomenalny
Fenomenalnie niepoukładany
Fenomenalnie fenomenalny
Nic mi nie wychodzi tak jak chciałbym
Nie wiem jak wyrywać panny
Patrzą się tak na mnie, ja się boję patrzeć na nie

Many companies use our lyrics and we improve the music industry on the internet just to bring you your favorite music, daily we add many, stay and enjoy.